🦦 Nie Ma Mnie Dla Nikogo Tekst

Czesław. Piękny dowód miłości, nieufność bez miary! Marek, choć sam uczciwy, w nikim nie ma wiary: Myśli że on jedynie wszystko w karbach trzyma, Że wszystko w niwecz idzie gdy go w domu niema. Że już od sług, przyjaciół, od ciebie zdradzony, Że handel jego upadł, majątek strwoniony.
Tekst piosenki: Nie ma mnie dla nikogo... Nie ma mnie dla nikogo... Znasz to, nie? (Rahim) Bo ogólnie dostępne na bieżąco Istne życie na gorąco Załatwiam sprawę pieklącą Jak zwykle nowe się wtrącą Mą głowę zmącą Często z równowagi wytrącą Z czasem Wpływa to na mnie męcząco Niepokojąco Z natłokiem spraw stresująco Wiesz, w ciągłym pędzie, biegu, Szarych ludzi szeregu, Czasem w błędzie. Szczegół! Pośród twardych reguł I na śniegu ślady Ludzkiej defilady ściemniane obiady Zajob do przesady Praca, laska, dom, wykłady Kumple i skład ponad składy Super podkłady, wywiady, kolejne estrady Całe miriady tych kwestii Nie dałbym rady bez autosugestii Załatwić tych z tych leżących w mej gestii Wtłoczony w szablon monotonii Jak w Diablo Wyrwany z agonii W matni problemowej toni W nieustannej pogoni za spokojem Czasem spędzanym we dwoje Gdy nastroje tworzą sentymentalne przeboje Kiedy wiem na czym stoję Swoje Smutki na partnerki ramieniu koję Całe roje spraw zostawiam poza pokojem Poję energię na kolejne boje Gnoję wewnętrzną paranoję I w kierat wkraczam Wpierw się dwoję Cele wyznaczam Potem troję Z drogi nie zbaczam Poza terytorium działań nie wykraczam Przytaczam sens mej nieobecności Z konieczności odcięcia od rzeczywistości Bo smak wolności szkicuje Szkielet życia abstrahującego od skłonności Do zawiłości Do duchowej starości Ogłaszam wszem i wobec Nie ma mnie dla ludzkości (Mag) Chcę mieć spokój W stresowych sytuacji Natłoku Jestem jak statek zadokowany W doku Od półtora roku Nikogo na widoku Tylko dźwięki hip hopu Na dziewiątym piętrze w bloku Tak między nami Sam na sam z płytami Nikt mi nie da tego Co to właśnie da mi Badam grunt pod stopami Gdzie mi kurwa z butami? To jak Koontz'a #szepty Słyszane za uszami Wciąż sami jak palec To dobrze nie wróży Obcy jak ósmy pasażer podróży Milionami Na przestrzeni Ziemi rozsiani Obcują tu obcy wyobcowani Ludzie Co to ma być? Pytam Co to ma znaczyć? Tego wrogom nie można wybaczyć Niestety Wszystko ma swe priorytety Vis a vis z drzwiami Od pokoju do planety Panie i panowie Są tacy co stają na głowie Tak jakby wszyscy byli w zmowie Do czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowi Jacy oni wszyscy są małostkowi Aż rzygać się chce Ten kto to wie kurwa Życie upstrzone jak gołębim gównem Bulwar Zrobi tak jak ja Pójdzie własną drogą Prócz cienia Nie ma ze mną nikogo (Fokus) W powietrzu czuć Heinekenem Gdy żegnam się z problemem Pokój dla tych co w pokoju są Sam na sam z tym sound systemem Wiem, że czasem trudno być Supermanem Gdy wtłaczany pod ciśnieniem stres jest działań terenem Znam jak Ty te noce nieprzespane By nad ranem Zawikłane kwestie podejść z nowym Planem jak z taranem Dokładnie znam to Mam te same Myśli skołatane Znam to, jest mi znane uczucie z tym związane Co jest grane? Marzenia niewypowiadane Zapominane bo nie doczekałem się na zmianę Przekonanie Że po którymś ciosie się nie wstanie Co jest grane? Czasem głupie pytanie, nie? Bakanie, popadanie w manię Życie diametralnie inne niż to na ekranie Walka o przetrwanie I kombinowanie Wprowadza mnie w stan gdzie jest zdecydowanie Za dużo sytuacji które szybko nużą nużą Za dużo ruchów które niczemu nie służą Dużo za dużo akcji które wszystko burzą Które źle wróżą Tak jak cisza przed burzą I łżą jak psy Pierdoląc trzy po trzy Ej, ej, ej biegnij Trzeba było myśleć gdy Po fakcie łzy zalały ci oczy I tak przez siedem dni Gdzie ten sen się śni Tak więc chcę Cię dniu z poziomu fotela Z wnętrzy M3 Witam cię, dniu niewdzięczny Tu po tej drugiej złej stronie tęczy Witam bez kwiatów naręczy Bez zastrzeżeń Dzień, który przede mną piętrzy Jeszcze większy Cień nad światem wewnętrznym Witam, choć z dnia na dzień bardziej niezręczny Jest tenże gest nikt mnie nie wyręczy Wiesz jak męczy Myślenie o stanie rzeczy Wiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy Wiesz jak to leczyć Lecz to kaleczy Race THC Jak dwa ostrza mieczy Na razie walczę I na jaranie warczę Chcesz też uwierz ja Dostarczę Ci tarczę Może nie wystarczę Ale będę tuż obok Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo Tłumaczenie: There is no me for nobody... There is no me for nobody... You know it, no? (Rahim) Because readily available systematically Real life live I am settling the matter rage As usual new will butt in My head make cloudy They will often throw off balance With time It influences me tediously Alarmingly With the multitude cause stressfully You know, in the continuous rush, of run, Of men in the street of the row, With time in the mistake. Detail! Amongst tough rules And on the snow tracks Of human parade dimmed dinners Obsession to the exaggeration Work, walking stick, house, lectures Pals and composition above compositions Super undercoats, interviews, next stages The entire myriads of these issues I would can't cope without the auto-suggestion To settle of the ones from of the ones being in my management Crammed into the template of the monotony As in Diablo. Freed from the agony In the predicament of the problem depths In unceasing pursuit of the peace With spent time in two When moods are creating sentimental hits When I know what I am standing on One's Sorrows to partners for shoulder I am soothing I am bullying the inner paranoia And I am becoming involved in a treadmill First of all I am splitting myself I am fixing purposes Then triple I am not turning aside from the way Outside territory of action I am not violating I am quoting the meaning of my absence Out of necessity of cutting off from reality Because the taste of freedom is sketching Skeleton of the life disregarding the tendency To the elaborateness Up to the spiritual old age I am announcing all and towards There is no me for the mankind (Mag) I want to have a peace In of stress situations Of multitude I am like the ship zadokowany In the dock From one and a half years Of nobody on the view Only sounds hip hopu On the ninth floor in the block Yes between us One-on-one with plates Nobody will give it to me What it will just give to me I am examining ground under feet Where for me whore with shoes These are as Koontza whispers Heard behind ears Still alone as the finger It well isn't predicting The stranger like the eighth passenger of the travel With million Over a distance area of of the Earth scattered Here alienated strangers are communing People What it has to be? I am asking What's that supposed to mean? It isn't possible to forgive enemies it Unfortunately Everything has it priorities Vis pistol and Vis pistol with the door From the room to the planet Ladies and gentlemen They are so what are bending over backwards As if everyone were in league Until for as far as oneself one from second will make aware What they everyone are petty-minded As far as to throw up they want The one who it knows whore Specked life like with pigeon shit Boulevard He will do the same as I He/she will go with own way Apart from the shadow There is with me no nobody (Fokus) In air there to be a smell of a Heineken When I am saying goodbye to the problem Room for of the ones what in the room are One-on-one with it sound with system I know that sometimes it is hard to be a Superman When crammed under pressure the stress is of action with area I know these sleepless nights as you In order to at dawn To trick complicated issues from new With plan like with the battering ram Exactly I know it I have the same Exhausted thoughts I know it, emotion associated with it is well-known to me What's up? Not-sayed dreams Forgotten because I didn't wait until in turns Belief They after some blow won't get up What's up? With time silly question, no? Beacon, falling into mania Life diametrically different from it on-screen The struggle for survival And combining He is leading me into the state where the determination is They are tiring many situations which quickly they are tiring For many moves which serve nothing Much for many actions which are demolishing everything Which badly they are predicting The same as the calm before the storm And are lying as dogs Talking bullshit three after three Hey, hey, hey run It was necessary to think when After the fact tears flooded eyes for you Still for seven days Where this dream they are dreaming This way so I want you day from the level of the armchair From wnętrzy M3 I welcome you, day ungrateful Here by this second disadvantage of the rainbow I welcome without flowers of armfuls Without reservations Day which before me he is stacking up Even bigger Shadow above inner world I welcome, at least day by day clumsier This gesture is nobody will help me You know how he is tiring Thinking about the state of affairs You know how he is like .. , when someone's act is contradicting someone's words You know how to treat it But is cutting it THC skyrockets As two blades of swords At the moment I am fighting And I am growling at smoking You also want believe I I will deliver the shield to you Perhaps I won't be enough But I will be right There is apart from you no me for nobody
  1. Всαпрωпεнի ешխнтምпፁ ψаናኻ
  2. Ωլащቿφиፂ ሻቲ шէզаሰιնиյи
A Jehowa rzekł jeszcze do Szatana: „Czy w swym sercu zwróciłeś uwagę na mego sługę Hioba, że nie ma na ziemi nikogo takiego jak on – mąż nienaganny i prostolinijny, bojący się Boga i stroniący od zła? I jeszcze trzyma się mocno swej nieskazitelności, chociaż ty mnie pobudzasz przeciwko niemu, bym go pochłonął bez powodu”. Dołącz do innych i śledź ten utwór Scrobbluj, szukaj i odkryj na nowo muzykę z kontem Podobne utwory Występuje także w Podobne utwory Statystyki scroblowania Ostatni trend odsłuchiwania Dzień Słuchaczy Niedziela 30 Styczeń 2022 49 Poniedziałek 31 Styczeń 2022 64 Wtorek 1 Luty 2022 48 Środa 2 Luty 2022 48 Czwartek 3 Luty 2022 39 Piątek 4 Luty 2022 41 Sobota 5 Luty 2022 41 Niedziela 6 Luty 2022 39 Poniedziałek 7 Luty 2022 42 Wtorek 8 Luty 2022 41 Środa 9 Luty 2022 51 Czwartek 10 Luty 2022 46 Piątek 11 Luty 2022 39 Sobota 12 Luty 2022 45 Niedziela 13 Luty 2022 39 Poniedziałek 14 Luty 2022 51 Wtorek 15 Luty 2022 36 Środa 16 Luty 2022 44 Czwartek 17 Luty 2022 43 Piątek 18 Luty 2022 32 Sobota 19 Luty 2022 41 Niedziela 20 Luty 2022 40 Poniedziałek 21 Luty 2022 37 Wtorek 22 Luty 2022 40 Środa 23 Luty 2022 25 Czwartek 24 Luty 2022 36 Piątek 25 Luty 2022 34 Sobota 26 Luty 2022 43 Niedziela 27 Luty 2022 34 Poniedziałek 28 Luty 2022 35 Wtorek 1 Marzec 2022 34 Środa 2 Marzec 2022 39 Czwartek 3 Marzec 2022 37 Piątek 4 Marzec 2022 46 Sobota 5 Marzec 2022 43 Niedziela 6 Marzec 2022 39 Poniedziałek 7 Marzec 2022 38 Wtorek 8 Marzec 2022 38 Środa 9 Marzec 2022 41 Czwartek 10 Marzec 2022 32 Piątek 11 Marzec 2022 36 Sobota 12 Marzec 2022 31 Niedziela 13 Marzec 2022 36 Poniedziałek 14 Marzec 2022 35 Wtorek 15 Marzec 2022 45 Środa 16 Marzec 2022 45 Czwartek 17 Marzec 2022 54 Piątek 18 Marzec 2022 40 Sobota 19 Marzec 2022 31 Niedziela 20 Marzec 2022 38 Poniedziałek 21 Marzec 2022 50 Wtorek 22 Marzec 2022 62 Środa 23 Marzec 2022 46 Czwartek 24 Marzec 2022 56 Piątek 25 Marzec 2022 45 Sobota 26 Marzec 2022 30 Niedziela 27 Marzec 2022 27 Poniedziałek 28 Marzec 2022 56 Wtorek 29 Marzec 2022 52 Środa 30 Marzec 2022 40 Czwartek 31 Marzec 2022 53 Piątek 1 Kwiecień 2022 48 Sobota 2 Kwiecień 2022 50 Niedziela 3 Kwiecień 2022 52 Poniedziałek 4 Kwiecień 2022 55 Wtorek 5 Kwiecień 2022 45 Środa 6 Kwiecień 2022 54 Czwartek 7 Kwiecień 2022 58 Piątek 8 Kwiecień 2022 39 Sobota 9 Kwiecień 2022 62 Niedziela 10 Kwiecień 2022 64 Poniedziałek 11 Kwiecień 2022 59 Wtorek 12 Kwiecień 2022 61 Środa 13 Kwiecień 2022 49 Czwartek 14 Kwiecień 2022 55 Piątek 15 Kwiecień 2022 61 Sobota 16 Kwiecień 2022 46 Niedziela 17 Kwiecień 2022 40 Poniedziałek 18 Kwiecień 2022 68 Wtorek 19 Kwiecień 2022 48 Środa 20 Kwiecień 2022 80 Czwartek 21 Kwiecień 2022 75 Piątek 22 Kwiecień 2022 56 Sobota 23 Kwiecień 2022 63 Niedziela 24 Kwiecień 2022 58 Poniedziałek 25 Kwiecień 2022 66 Wtorek 26 Kwiecień 2022 65 Środa 27 Kwiecień 2022 69 Czwartek 28 Kwiecień 2022 61 Piątek 29 Kwiecień 2022 55 Sobota 30 Kwiecień 2022 66 Niedziela 1 Maj 2022 65 Poniedziałek 2 Maj 2022 61 Wtorek 3 Maj 2022 58 Środa 4 Maj 2022 65 Czwartek 5 Maj 2022 57 Piątek 6 Maj 2022 59 Sobota 7 Maj 2022 63 Niedziela 8 Maj 2022 47 Poniedziałek 9 Maj 2022 53 Wtorek 10 Maj 2022 74 Środa 11 Maj 2022 58 Czwartek 12 Maj 2022 55 Piątek 13 Maj 2022 44 Sobota 14 Maj 2022 54 Niedziela 15 Maj 2022 44 Poniedziałek 16 Maj 2022 55 Wtorek 17 Maj 2022 52 Środa 18 Maj 2022 61 Czwartek 19 Maj 2022 77 Piątek 20 Maj 2022 70 Sobota 21 Maj 2022 69 Niedziela 22 Maj 2022 115 Poniedziałek 23 Maj 2022 125 Wtorek 24 Maj 2022 129 Środa 25 Maj 2022 204 Czwartek 26 Maj 2022 222 Piątek 27 Maj 2022 169 Sobota 28 Maj 2022 147 Niedziela 29 Maj 2022 145 Poniedziałek 30 Maj 2022 172 Wtorek 31 Maj 2022 166 Środa 1 Czerwiec 2022 170 Czwartek 2 Czerwiec 2022 171 Piątek 3 Czerwiec 2022 141 Sobota 4 Czerwiec 2022 152 Niedziela 5 Czerwiec 2022 174 Poniedziałek 6 Czerwiec 2022 166 Wtorek 7 Czerwiec 2022 162 Środa 8 Czerwiec 2022 174 Czwartek 9 Czerwiec 2022 170 Piątek 10 Czerwiec 2022 182 Sobota 11 Czerwiec 2022 167 Niedziela 12 Czerwiec 2022 157 Poniedziałek 13 Czerwiec 2022 162 Wtorek 14 Czerwiec 2022 117 Środa 15 Czerwiec 2022 145 Czwartek 16 Czerwiec 2022 126 Piątek 17 Czerwiec 2022 136 Sobota 18 Czerwiec 2022 120 Niedziela 19 Czerwiec 2022 120 Poniedziałek 20 Czerwiec 2022 157 Wtorek 21 Czerwiec 2022 157 Środa 22 Czerwiec 2022 144 Czwartek 23 Czerwiec 2022 143 Piątek 24 Czerwiec 2022 160 Sobota 25 Czerwiec 2022 142 Niedziela 26 Czerwiec 2022 135 Poniedziałek 27 Czerwiec 2022 121 Wtorek 28 Czerwiec 2022 143 Środa 29 Czerwiec 2022 164 Czwartek 30 Czerwiec 2022 135 Piątek 1 Lipiec 2022 100 Sobota 2 Lipiec 2022 131 Niedziela 3 Lipiec 2022 121 Poniedziałek 4 Lipiec 2022 119 Wtorek 5 Lipiec 2022 110 Środa 6 Lipiec 2022 121 Czwartek 7 Lipiec 2022 112 Piątek 8 Lipiec 2022 126 Sobota 9 Lipiec 2022 136 Niedziela 10 Lipiec 2022 137 Poniedziałek 11 Lipiec 2022 153 Wtorek 12 Lipiec 2022 115 Środa 13 Lipiec 2022 138 Czwartek 14 Lipiec 2022 121 Piątek 15 Lipiec 2022 122 Sobota 16 Lipiec 2022 139 Niedziela 17 Lipiec 2022 134 Poniedziałek 18 Lipiec 2022 138 Wtorek 19 Lipiec 2022 143 Środa 20 Lipiec 2022 118 Czwartek 21 Lipiec 2022 130 Piątek 22 Lipiec 2022 163 Sobota 23 Lipiec 2022 149 Niedziela 24 Lipiec 2022 140 Poniedziałek 25 Lipiec 2022 155 Wtorek 26 Lipiec 2022 156 Środa 27 Lipiec 2022 138 Czwartek 28 Lipiec 2022 162 Piątek 29 Lipiec 2022 124 Odtwórz ten utwór YouTube Spotify Spotify Zewnętrzne linki Apple Music O tym wykonwacy Paktofonika 118 165 słuchaczy Powiązane tagi Paktofonika (PFK) – polski zespół hip-hopowy z Katowic i Mikołowa, powstały w 1998 r. Został rozwiązany wiosną 2003 roku. Powstanie zespołu wiąże się z rozłamem wewnątrz zespołu Kaliber 44 - podczas nagrywania drugiej płyty "W 63 minuty dookoła świata", odszedł z niego Magik. W tym samym czasie Rahim opuścił zespół 3xKlan. Niedługo potem pojawił się Fokus z propozycją nowego składu i jeszcze w 1998 roku powstaje Paktofonika. Zespół początkowo istniał jako formacja pół-amatorska. Pierwsze utwory ("Priorytety", "Ja to Ja", "Gdyby") zesp… dowiedz się więcej Paktofonika (PFK) – polski zespół hip-hopowy z Katowic i Mikołowa, powstały w 1998 r. Został rozwiązany wiosną 2003 roku. Powstanie zespołu wiąże się z rozłamem wewnątrz zespołu Ka… dowiedz się więcej Paktofonika (PFK) – polski zespół hip-hopowy z Katowic i Mikołowa, powstały w 1998 r. Został rozwiązany wiosną 2003 roku. Powstanie zespołu wiąże się z rozłamem wewnątrz zespołu Kaliber 44 - podczas nagrywania drugiej płyty &q… dowiedz się więcej Wyświetl pełny profil wykonawcy Podobni wykonawcy Peja 55 659 słuchaczy Wyświetl wszystkich podobnych wykonawców

Give my life for you. You know I'd always come for you. No matter what gets in my way. As long as there's still life in me. No matter what, remember you know I'll always come for you. I'd crawl across this world for you. Do anything you want me to. No matter what, remember you know I'll always come for you.

- Tekst: Nie ma mnie dla nikogo... Nie ma mnie dla nikogo... Znasz to, nie? Ogólnie dostępne na bieżąco Istne życie na gorąco Załatwiam sprawę pieklącą Jak zwykle nowe się wtrącą Mą głowę zmącą Często z równowagi wytrącą Z czasem Wpływa to na mnie męcząco Niepokojąco Z natłokiem spraw stresująco Wiesz, w ciągłym pędzie, biegu, Szarych ludzi szeregu, Czasem w błędzie. Szczegół! Pośród twardych reguł I na śniegu ślady Ludzkiej defilady Ściemniane obiady Zajob do przesady Praca, laska, dom, wykłady Kumple i skład ponad składy Super podkłady, wywiady, kolejne estrady Całe miriady tych kwestii Nie dałbym rady bez autosugestii Załatwić tych z tych leżących w mej gestii Wtłoczony w szablon monotonii Jak w 'Diablo' Wyrwany z agonii W matni problemowej toni W nieustannej pogoni za spokojem Czasem spędzam we dwoje Gdy nastroje tworzą sentymentalne przeboje Kiedy wiem na czym stoję Swoje Smutki na partnerki ramieniu koję Całe roje spraw zostawiam poza pokojem Poję energię na kolejne boje Gnoję wewnętrzną paranoję I w kierat wkraczam Wpierw się dwoję Cele wyznaczam Potem troję Z drogi nie zbaczam Poza terytorium działań nie wykraczam Przytaczam sens mej nieobecności Z konieczności odcięcia od rzeczywistości Bo smak wolności szkicuje Szkielet życia abstrahującego od skłonności Do zawiłości Do duchowej starości Ogłaszam wszem i wobec Nie ma mnie dla ludzkości Chcę mieć spokój W stresowych sytuacji Natłoku Jestem jak statek zadokowany W doku Od półtora roku Nikogo na widoku Tylko dŹwięki hip hopu Na dziewiątym piętrze w bloku Tak między nami Sam na sam z płytami Nikt mi nie da tego Co to właśnie da mi Badam grunt pod stopami Gdzie mi ***** z butami To jak końca szepty Słyszane za uszami Wciąż sami jak palec Co dobrze nie wróży Obcy jak ósmy pasażer podróży Milionami Na przestrzeni Ziemi rozsiani Obcują tu obcy wyobcowani Ludzie Co to ma być? Pytam Co to ma znaczyć? Tego wrogom nie można wybaczyć Niestety Wszystko ma swe priorytety Vis a vis z drzwiami Od pokoju do planety Panie i panowie Są tacy co stają na głowie Tak, jakby wszyscy byli w zmowie Do czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowi Jacy oni wszyscy są małostkowi Aż rzygać się chce Ten kto to wie, ***** Życie upstrzone jak gołębim gównem Bulwar Zrobi tak jak ja Pójdzie własną drogą Prócz cienia Nie ma ze mną nikogo W powietrzu czuć Heinekenem Gdy żegnam się z problemem Pokój dla tych co w pokoju są Sam na sam z tym 'sound systemem' Wiem, że czasem trudno być Supermanem Gdy wtłaczany pod ciśnieniem stres jest działań terenem Znam jak Ty te noce nieprzespane By nad ranem Zawikłane kwestie podjąć z nowym Planem jak z taranem Dokładnie znam to Mam te same Myśli skołatane Znam to, to jest mi znane uczucie z tym związane Co jest grane? Marzenia niewypowiadane Zapominane bo nie doczekałem się na zmianę Przekonanie Że po którymś ciosie się nie wstanie Co jest grane? Czasem głupie pytanie, nie? Bakanie, popadanie w manię Życie diametralnie inne niż to na ekranie Walka o przetrwanie I kombinowanie Wprowadza mnie w stan zły zdecydowanie Za dużo sytuacji które szybko nużą Za dużo ruchów które niczemu nie służą Dużo za dużo akcji które wszystko burzą Które Źle wróżą Tak jak cisza przed burzą I łżą jak psy *****ąc trzy po trzy Ej, ej, ej Ty Trzeba było myśleć gdy Po fakcie łzy zalały ci oczy I tak przez siedem dni Dzień w dzień ten sen się śni Witam Cię dniu z poziomu fotela Z wnętrzy M3 Witam cię, dniu niewdzięczny Tu po tej drugiej złej stronie tęczy Witam bez kwiatów naręczy Bez zastrzeżeń Dzień, który przede mną piętrzy Jeszcze większy Cień nad światem wewnętrznym Witam, choć z dnia na dzień coraz bardziej niezręczny Jestem tenże gest nikt mnie nie wyręczy Wiesz jak męczy Myślenie o stanie rzeczy Wiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy Wiesz jak to leczyć Lecz to kaleczy Race THC Jak dwa ostrza mieczy Na razie walczę I na jaranie warczę Chcesz też uwierz ja Dostarczę Ci tarczę Może nie wystarczę Ale będę tuż obok Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo Nie wystarczy momencik, czy odrobina dobrych chęci, Chcieć to móc, więc mogę, bo to mnie nęci. Źródło: utwór Dla pewnego swego; Od półtora roku nikogo na widoku, tylko dźwięki hip-hopu. Źródło: utwór Nie ma mnie dla nikogo; Pierwszy priorytet obrany serca bitem, Chociaż inne perspektywy rozmyte, To c.d.n., nie sen.
Tekst piosenki: Nie ma mnie Teskt oryginalny: zobacz tłumaczenie › Tłumaczenie: zobacz tekst oryginalny › W głowie mam szum twoich słów A w sercu uśpiony wulkan, u u Wystarczy, że powiesz wróć A ja wrócę, bo wiem I czuję, że to z tobą mogę zmieniać świat I nie ma takich drugich nas Mam ciebie na krawędzi ust Nie możemy siebie stracić znów Chcę jeszcze jeden raz Na szczycie z tobą stać A bez ciebie nie ma mnie, nie ma mnie, nie I choćbym miała spaść Dla ciebie warto, wiem Nie chcę połowy, chcę całość mieć, bo Bez ciebie na mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Nie ma mnie, nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Mijają dni a my znów Stajemy sobie na drodze, u u Mieliśmy skończyć to już Ale wciąż wierzę, że I czuję, że to z tobą mogę zmieniać świat I nie ma takich drugich nas Mam ciebie na krawędzi ust Nie możemy siebie stracić znów Chcę jeszcze jeden raz Na szczycie z tobą stać A bez ciebie nie ma mnie, nie ma mnie, nie I choćbym miała spaść Dla ciebie warto, wiem Nie chcę połowy, chcę całość mieć, bo Bez ciebie na mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Nie ma mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Patrzę na ciebie, gdy śpisz Na skróty nie będę już iść Wiem, nie powinnam być obok Obok Patrzę na ciebie, gdy śpisz Na skróty nie będę już iść Wiem, nie powinnam Chcę jeszcze jeden raz Na szczycie z tobą stać A bez ciebie nie ma mnie, nie ma mnie, nie I choćbym miała spaść Dla ciebie warto, wiem Nie chcę połowy, chcę całość mieć, bo Bez ciebie na mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Nie ma mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Nie ma mnie In my head I have a hiss of your words And in the heart of a dormant volcano, u All you have to do is return And I will come back because I know And I feel that I can change the world with you And there is no such other us I have you on the lip edge We can not lose ourselves again I want one more time At the top, stand with you And without you, there is no me, no me, no me And even if I was supposed to fall It's worth it for you, I know I do not want half, I want to have it all, because Without you on me I'm not here There is no me-e-not, e-ie There is no me, no me There is no me-e-not, e-ie Days pass and we again We stand in the way, u We had to finish it now But I still believe that And I feel that I can change the world with you And there is no such other us I have you on the lip edge We can not lose ourselves again I want one more time At the top, stand with you And without you, there is no me, no me, no me And even if I was supposed to fall It's worth it for you, I know I do not want half, I want to have it all, because Without you on me I'm not here There is no me-e-not, e-ie I'm not here I'm not here There is no me-e-not, e-ie I look at you when you sleep Shortcuts I will not go anymore I know, I should not be next Next to I look at you when you sleep Shortcuts I will not go anymore I know, I should not I want one more time At the top, stand with you And without you, there is no me, no me, no me And even if I was supposed to fall It's worth it for you, I know I do not want half, I want to have it all, because Without you on me I'm not here There is no me-e-not, e-ie I'm not here I'm not here There is no me-e-not, e-ie I'm not here Pobierz PDF Kup podkład MP3 Słuchaj na YouTube Teledysk Informacje Singiel pochodzący z płyty Lanberry zatytułowanej „miXtura". Do utworu powstało lyric video w warstwie wizualnej nawiązujące do tematu przewodniego wydawnictwa – przełomu lat 80 i 90. Słowa: KRUPSKI JAKUB SEBASTIAN, MORANGE KRZYSZTOF JAN, UŚCIŁOWSKA MAŁGORZATA Muzyka: KRUPSKI JAKUB SEBASTIAN, MORANGE KRZYSZTOF JAN, UŚCIŁOWSKA MAŁGORZATA Rok wydania: brak danych Płyta: brak danych Ostatnio zaśpiewali Inne piosenki Lanberry (6) 1 2 3 4 5 6 2 komentarze Brak komentarzy
Zabierz mnie do piekła! Nie chcę żyć jak święta! Wezwij radio taxi, Zabierz mnie! Zbiorę się bez słowa! Jestem już gotowa! Lubię, jak tak patrzysz! Zabierz mnie! Nie ma mnie dla nikogo, nie wiem, co ludzie plotą, Ale wiem, komu wierzyć, ale wiem! Zamknij mnie u siebie, nie chcę miejsca w niebie! Nudno tam okropnie. Zabierz mnie!
Tekst piosenki: 1) Mnie już nie ma dla nikogo... Taa... Mnie już nie ma dla nikogo, moje serce ogarnięte trwogą, równam się z podłogą, a na horyzoncie nikogo.. Ku mej upadłości dla tej chorej miłości, szukam przeznaczenia i mam Ci coś do powiedzenia, Kocham Cię - to nie jest dla mnie kłopotem, bawię się stopem, bawię się Hip Hopem, kłopot za kłopotem - równam twarz z błotem. Kocham Cię - Masz mnie gdzieś, napisze przypowieść i tam się skończy o mnie wieść..Kogo obchodzi ta opowieść.. ref: Bo mnie już nie ma.. Urzekła mnie życiowa trema, ciągle myśli o swych problemach.. x2 2) Czy nie ma już mnie ? Sen ogarnął trwogą Cię.. Zagubiony w swej świadomości, nie ma mego życia w rzeczywistości.. Wszystko wokół wiruje, mego mózgu już nie czuje, w ogóle go nie kontroluje. Straciłem nadzieje, to się wszystko naprawde dzieje, świat już dla mnie nie istnieje.. Mnie już nie ma dla nikogo, me serce ogarnięte trwogą, równam się z podłogą, a na horyzoncie nadal nie widać nikogo.. ref: Bo mnie już nie ma.. Urzekła mnie życiowa trema, ciągle myśli o swych problemach.. x2 3) Teksty za tekstami wciąż dawają mi nadzieje, że jest szansa bym nie odszedł w zapomnienie, ta siła wciąż we mnie drzemie, jak wojownik na arenie, fotografii starych cienie to ulotne wspomnienie... - przemijające jak marzenie. Nasze pokolenie, bardzo ostre brzmienie, Adaśko na antenie - poszukuje wciąż siebie, lecz nie tylko w terenie łapie schizofremie, ogarnięty strachem no bo powiedz że nie ? Jest coś co mnie ratuje, od czarnych myśli odwołuje, to mój skład ponad składy, w nim zawsze daje rady.. I nie świruje, bo przyjaźń nas piętnuje, obrałem droge ku wolności na przekór mej miłości - nie czuje od niej czułości i wciąż tylko na nią będę czeka, bo bez niej jestem jak kaleka.. ref: Bo mnie już nie ma.. Urzekła mnie życiowa trema, ciągle myśli o swych problemach.. x2
Paktofonika - Gdyby (tekst) Upload, share, download and embed your videos. Nie Ma Mnie Dla Nikogo. Paktofonika - Jestem Bogiem. KALIBER 44 - Normalnie o tej porze
Tekst piosenki [Verse 1] Nie ma nikogo, nikogo, do kogo się odezwać Ta pustka, puste autobusy, puste miejsca Umieram, dosłownie- właściwie mnie już nie ma Nie mam nic, nic, co można by pozbierać Święta- nie święta, weekendy- nie weekendy Zamknięty siedzę sam tu nikomu niepotrzebny Taki bezużyteczny, to wszystko mnie przytłacza Praca? Jaka praca? Nie ma pracy. Jaki awans? Dla was poszedłem do tej pojebanej szkoły Zaszkodziła mi, bo wiem, że będę bezrobotny Dyplomy? Dyplom- ja już nawet się nie łudzę Bo ujebałem testy, egzaminy próbne Mam to w dupie, kurwa wiem, wiem, że jestem nikim Słyszałeś to nie raz, wiem, że byłeś bity Bezsilny, ślady sine, posiniaczone oczy Chodziłeś na bulwary i myślałeś chuj wie o czym O tym, żeby skoczyć, stawałeś na krawędzi Dzielił Cię dosłownie jebany krok od śmierci Tabletki? To cud, że nie przedawkowałeś ćpałeś to, dzień w dzień się tym odurzałeś Nie pomyślałeś o tym, że to mogło Cię zabić? Masz za nic swoje życie, ha, jesteś pojebany Chodziłeś do psychiatry. Diagnoza- jesteś chory Niepogodzony z faktem chcesz ze sobą skończyć Jebane psychotropy, dla niej się chcesz wyleczyć Dla niej rzuciłeś ćpanie, ale ona z nim niestety- albo stety No kurwa, co z Ciebie za mężczyzna? Przez fenacktil nie staje Ci, czujesz się jak pizda Twoja była powiedziała Ci, że jesteś słaby w łóżku Uwierzyłeś- nie pamiętasz,co raz było po południu? że ruchałeś ją, nie chciała, żebyś przestał No a w skutku na autobus się spóźniła Bała się powiedzieć ojcu, że jest u Ciebie w domu I że właśnie ją zruchałeś Kochałeś ją, do siostry zawiózł ją Twój dziadek... Załamałeś się po tym, jak ta szmata Cię zdradziła Zawładnęła Twoim życiem ta jebana kodeina Anita i Łukasz wyciągają Cię z bagna Ale nadal potrzebne Ci są leki i psychiatra Psychiatrykiem znów grozi Ci ten głupi skurwysyn Nie zabijaj się, na Boga, masz jeszcze po co żyć! Musisz być twardy jak gówno po tramalu Nie załamuj się, zobacz, pokonałeś nałóg Narkus, tak, tak Ciebie nazywali Wytykali Cię palcami, Ty żyletą swojej mamy Skalpy ściągałeś im od głowy, aż do pasa Kutasy ucinałeś, po czym zacząłeś je wkładać Wsadzać dziwkom, wsadzać swoim byłym Od waginy do odbytu ujebanej głowy szyi Te skurwysyny, dziwki spekulują na mój temat Ja zerżnę, poćwiartuję i wpierdolę Cię do pieca Lub do piekarnika, bo piec mam olejowy Dziadek ma na węgiel, ale węgiel drogi Twoje nogi, tułów, ręce nadadzą się na opał Na rozpałkę Twoje włosy a na bigos Twoja głowa A ja będę ją gotował, prawie jak Boczek z Kiepskich Bigos na świńskim ryju? Mój będzie na kurewskim Kreski wciągałem na komisa z anatomii Na amfetaminie zaliczyłem, nie przespałem nocy Jak będę Ciebie robił, to ta wiedza mi się przyda Nie wydawaj z siebie pisków, kiedy będę Cię zapinać Kiedy będę Ci wciskać pod paznokcie pineski To nie chcij, żeby za bardzo się nakręcił Wierz mi, skurwysynku lepiej stąd uciekaj Bo przybije Ci gwoździem kutasem do drzewa Będę do Ciebie strzelał z pistoletu na gwoździe Na koniec wysmaruje Twoją dupę miodem że głodne niedźwiedzie, niedożywione misie Wyliżą Cię, a potem wyruchają w tyłek Ha nekrofilia, zruchają Cię i zjedzą Mięso- KND- daje je niedźwiedziom Ciemność szatan, ciemna strona mocy Głosy w mojej głowie każą mi ze sobą skończyć Modły, modlitwy, nic już nie pomaga Czułem się, bo szatan tak mi właśnie kazał Nienawidzę świata, masz mnie za wariata? Zabije się zaraz i czy będziesz płakać? Ja to psychopata, no bo choroba Bleulera Nie doznałem szczęścia, nie chce więcej łez Dlaczego mnie skreślasz i się ze mnie śmiejesz? Nie wiesz jak to boli, dla zdrowych jestem Zerem, gównem, właśnie tak... Interpretacja piosenki Dziękujemy za wysłanie interpretacji Nasi najlepsi redaktorzy przejrzą jej treść, gdy tylko będzie to możliwe. Status swojej interpretacji możesz obserwować na stronie swojego profilu. Dodaj interpretację Jeśli wiesz o czym śpiewa wykonawca, potrafisz czytać "między wierszami" i znasz historię tego utworu, możesz dodać interpretację tekstu. Po sprawdzeniu przez naszych redaktorów, dodamy ją jako oficjalną interpretację utworu! Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść interpretacji musi być wypełniona. Wyślij Niestety coś poszło nie tak, spróbuj później. Treść poprawki musi być wypełniona. Dziękujemy za wysłanie poprawki.
Jesteśmy całkiem sami. Nie ma tu nikogo oprócz nas. Ucieka czas, a taka noc będzie w życiu tylko raz. Ucieka czas - nie traćmy go! A niech się ludzie śmieją, nieważne. Słowa już nie zmienią nas żadne. Jest mi wszystko jedno, naprawdę. Kiedy czasem niebo traci blask. Niech się ludzie śmieją, chodź do mnie.
ąc Piosenka promująca Platynową Edycję płyty pt. „Życie jest w porządku". Autorem muzyki jest Robert Gawliński, tekst napisała natomiast sama Ania Wyszkoni. Jak mówi sama artystka, to jeden z najbardziej osobistych utworów w jej repertuarze, który dedykuje swoim dzieciom. iSing 216035 odtworzeń 1349 nagrań Za mały ekran 🤷🏻‍♂️ Rozszerz okno swojej przeglądarki, aby zaśpiewać lub nagrać piosenkę Dostosuj przed zapisaniem Wczytywanie… Własne ustawienia efektu Głośność Synchronizacja wokalu Gdy wokal jest niezgrany z muzyką! Użyj podkładu bez linii mel. Plus Tekst piosenki: Biegnij Przed Siebie Teskt oryginalny: zobacz tłumaczenie › Tłumaczenie: zobacz tekst oryginalny › Na moich ramionach niosę twój świat Trzymam cię za rękę Przez noc prowadzę do dnia Zanim z rąk wyfruniesz jak niebieski ptak Usiądź tu wygodnie - mam kilka rad Biegnij przed siebie, uciekaj zanim złapie cię czas Pewnie przed siebie idź nim zmęczenie da o sobie znać Świat dla nikogo się nie zatrzyma, zdradzi cię nie raz Biegnij przed siebie, kierunek trzymaj z wiatrem lub pod wiatr Czasu nie oszukasz Dzień wstaje za dniem Kiedyś i tobie przyjdzie wybrać być, czy mieć Zanim zechcesz odkryć po swojemu ten świat Usiądź i posłuchaj - mam kilka rad Biegnij przed siebie, uciekaj zanim złapie cię czas Pewnie przed siebie idź nim zmęczenie da o sobie znać Świat dla nikogo się nie zatrzyma, zdradzi nie raz Biegnij przed siebie, kierunek trzymaj z wiatrem lub pod wiatr Biegnij przed siebie, uciekaj zanim złapie cię czas Pewnie przed siebie idź nim zmęczenie da o sobie znać Świat dla nikogo się nie zatrzyma, zdradzi cię nie raz Biegnij przed siebie, kierunek trzymaj z wiatrem lub pod wiatr Pobierz PDF Kup podkład MP3 Słuchaj na YouTube Teledysk Informacje Piosenka promująca Platynową Edycję płyty pt. „Życie jest w porządku". Autorem muzyki jest Robert Gawliński, tekst napisała natomiast sama Ania Wyszkoni. Jak mówi sama artystka, to jeden z najbardziej osobistych utworów w jej repertuarze, który dedykuje swoim dzieciom. Słowa: Ania Wyszkoni Muzyka: Robert Gawliński Rok wydania: 2014 Płyta: Życie jest w porządku Ostatnio zaśpiewali Inne piosenki Ania Wyszkoni (15) 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 22 komentarze Brak komentarzy
takiego kumpla nie ma nikt - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Spis alfabetyczny teledysków: A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 0-9 Zobacz teledysk Nie ma mnie dla nikogo , Paktofonika : Autor: Paktofonika Tytuł: Nie ma mnie dla nikogo Poniżej możesz skopiować link do teledysku: Zobacz również inne teledyski Paktofonika w naszym serwisie. Zobacz też tekst piosenki Nie ma mnie dla nikogo w wykonaniu Paktofonika . Poniżej znajdziesz kilka losowych teledysków: Frittenbude - Raveland (Frittenbude Remix) II Divo - White christmas Jay-Z - 2 Many Hoes Evanescence - My Last Breath Xing - Hi Five Onmyouza - Nue Vanessa Carlton - Little Mary Zeus - Burza Young Jeezy - I luv it Forty Foot Echo - Save me Yuna Ito - Pureyes Darkseed - Hopelessness Hypocrisy - Tamed (Filled With Fear) Jonas Brothers - Kids of the future Paramore - Just Like Me Lita Ford - Falling In And Out Of Love Crazy Town - Toxic Hide - 50 and 50 Yamashita Tomohisa - Loveless Trina - Lame U2 - Grace Zarys Zdarzeń - Czas twardych MC XTC - This is pop Eisbrecher - 1000 Flammen Xandria - My Scarlet Name Serwis w tym cała redakcja, nie ponosi odpowiedzialności za treść teledysku Nie ma mnie dla nikogo - Paktofonika . W przypadku naruszenia jakiś praw, prosimy o kontakt.
Wyniki wyszukiwania frazy: nie ma mnie dla nikogo. Strona 8 z 666. Georg Christoph Lichtenberg Cytat 4 lipca 2009 roku, godz. 15:00 0,0°C Nie ma dla mnie bardziej
Data utworzenia: 15 września 2010, 8:27. Angelina Jolie (35 l.) nie chodzi tak jak inne gwiazdy Hollywood do znanych restauracji, dyskotek i innych podobnych miejsc. Dlaczego? Jolie nie ma przyjaciół Foto: Mustafa Quraishi / Fakt_redakcja_zrodlo Powód to nie tylko liczna rodzina, która bardzo ją zajmuje. Angelina Jolie nie ma po prostu się z kim w tych miejscach wyznała ostatnio w jednym z wywiadów, nie ma przyjaciół, a jedyną osobą, z którą rozmawia szczerze, jest jej mąż Brad Pitt (37 l.). Dobrze, że ma chociaż jego...>>>>Zobacz też: Jolie uspokajała Olbrychskiego /7 Jolie nie ma przyjaciół Fakt_redakcja_zrodlo Jest sławna, ale tylko udaje, że lubi ten tłumek wielbicieli /7 Jolie nie ma przyjaciół Fakt_redakcja_zrodlo Tak naprawdę nikogo nie lubi. Oczywiście oprócz swojej rodziny /7 Jolie nie ma przyjaciół Fakt_redakcja_zrodlo Tylko Brad Pitt wzbudza jej zaufanie /7 Jolie nie ma przyjaciół Fakt_redakcja_zrodlo Jolie pomaga ludziom, ale się z nimi nie przyjaźni /7 Jolie nie ma przyjaciół Fakt_redakcja_zrodlo Ale fajna rodzinka! /7 Jolie nie ma przyjaciół Fakt_redakcja_zrodlo Najważniejsi są dla niej bliscy. Zawsze to podkreślała /7 Jolie nie ma przyjaciół Fakt_redakcja_zrodlo Jolie poświęciła się dzieciom Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Już na niego czeka zło, gdy obudzi się. Nikogo nie ma pomiędzy nami. Nikogo nie ma pomiędzy Tobą i mną. Lecz gdy Ci będzie smutno wspomnij. Wymów je szeptem jak niczyje. I powiedz: "Ktoś pamięta o mnie. Jest na świecie serce w którym żyję". Nikogo nie ma pomiędzy nami. Nikogo nie ma pomiędzy Tobą i mną. [Intro]Nie ma dla nikogo sercaChyba, że trzyma na języku pixę, pixęPixę, pixę, pixęNie ma dla nikogo sercaChyba, że trzyma na języku pixę, pixęPixę, pixę, pixę[Zwrotka 1]Nazywaj ją jak chcesz, ej, nie ma drugiej takiejI nikt nie może mieć, ej, może to i lepiejPotrafi zahipnotyzować jednym spojrzeniemKogo chce, kogo chce, kogo chcePotrafi zahipnotyzować jednym spojrzeniem[Refren] [x2]Zanim reszta demonów zejdzie na światZabijaj mnie wolniejJesteś piękna, chwilo trwajZabijaj mnie wolniejTo spacer po cmentarzu wadZabijaj mnie wolniejTy zabijaj mnie wolniejA ty zabijaj[Zwrotka 2]Nie mogłem się oprzeć małaJesteś chodzącym paradoksemPosiadasz każdą cechęKtórej nienawidzę w ludziachAle i tak ciągle mnie do ciebie ciągnieWylecz moje sumieniePotem zniknij i nie wracajGubię się we wszystkich relacjachAle możesz na mnie liczyćZawsze kiedy potrzebujesz wsparciaZawsze kiedy potrzebujesz się wygadaćA reszta to jebana porażkaKiedy nikt cię nie rozumieWezmę cię na koniec świataZrobię z siebie głupkaChociaż nie znasz się na żartachNawet jak jestem w kawałkachRazem nam będzie się łatwiej poskładaćPoskładać[Refren] [x2]Zanim reszta demonów zejdzie na światZabijaj mnie wolniejJesteś piękna, chwilo trwajZabijaj mnie wolniejTo spacer po cmentarzu wadZabijaj mnie wolniejTy zabijaj mnie wolniejA ty zabijaj[Pre-Refren]Zabijaj mnie wolniejZabijaj mnie wolniejZabijaj mnie wolniejZabijaj mnie wolniej[Refren] [x2]Zanim reszta demonów zejdzie na światZabijaj mnie wolniejJesteś piękna, chwilo trwajZabijaj mnie wolniejTo spacer po cmentarzu wadZabijaj mnie wolniejTy zabijaj mnie wolniejA ty zabijaj Explore and download the best NIE MA MNIE soundboard buttons on Soundboardly. Our extensive collection of high-quality sound buttons and effects are perfect
Słowo Boże nie narzuca się ani nie zniewala. Jezus jest siewcą hojnym, sieje wszędzie. Nie odrzuca nikogo. Wie, że każdy z nas jest polem dla Słowa Bożego. Z ewangelii wg św. Mateusza: Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!». Obraz: Jezus sam podsuwa nam obraz dzisiejszej modlitwy. Zobaczę obsiewane pole. Przyjrzę się ziarnom, które wypadają z ręki siejącego i padają na drogę, na miejsce skaliste, pomiędzy ciernie, czy też na spulchnioną, urodzajną ziemię. Będę trwał przez chwilę patrząc na ten obraz. Myśl: Ta przypowieść mówi o tym, że ziarno – Słowo Boże – jest skuteczne, daje życie ponad wszelkie oczekiwanie. Nie narzuca się ani nie zniewala. Wymaga pewnych warunków do przyniesienia owocu, ale nie tłamsi wolności człowieka. Jezus jest siewcą hojnym, sieje wszędzie. Nie odrzuca nikogo, nawet tych symbolizowanych przez skały, ciernie czy wydeptaną drogę. Wie, że każdy z nas jest polem dla Słowa Bożego. Emocja: Hojność. Siewca jest hojny w zasiewie. Gdyby chciał sprawdzać, gdzie pada każde ziarno, zbierałby plony swoich niepokojów. Hojność serca jest uczestniczeniem w Bożym zasiewie. Wezwanie: Poproszę o umiejętność przyjmowania Bożego Słowa i otwartość na Jego owocowanie. Podziękuję za niezrażanie się i pragnienie dawania pomimo doświadczonych porażek i niepowodzeń. Tu znajdziesz czytania na środę 20 lipca 2022 r.: Jr 1, Mt 13,1-9 Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Jestem sam, bo nie ma nikogo, bo nie było nikogo nigdy 2X I znów się napiję albo zadzwonię albo po użalam się nad sobą I nie ma kontroli, nie ma cię obok, nie ma kontaktu żadnego z tobą I wrócę do domu, pokłócę się znowu, wiesz tak bez powodu Albo napiszę do zioma, może zechce mi jakoś pomóc I mam ochotę wyjść gdziekolwiek
TEKSTY WEDŁUG WYKONAWCÓW [ ostatnia aktualizacja: 10:46 ] [ A ] [ B ] [ C ] [ D ] [ E ] [ F ] [ G ] [ H ] [ I ] [ J ] [ K ] [ L ] [ M ] [ N ] [ O ] [ P ] [ Q ] [ R ] [ S ] [ T ] [ U ] [ V ] [ W ] [ X ] [ Y ] [ Z ] [ Pozostałe ] Paktofonika - Nie ma mnie dla nikogo dodał: kuba czytano: 3372 razy [ Pokaż znajomemu ] [ Zgłoś błšd ] [ brak tłumaczeń ] [ brak tabulatur ] Nie ma mnie dla nikogo... Nie ma mnie dla nikogo... Znasz to, nie? Ogólnie dost?pne na bie??co Istne ?ycie na gor?co Za?atwiam spraw? piekl?c? Jak zwykle nowe si? wtr?c? M? g?ow? zm?c? Cz?sto z równowagi wytr?c? Z czasem Wp?ywa to na mnie m?cz?co Niepokoj?co Z nat?okiem spraw stresuj?co Wiesz, w ci?g?ym p?dzie, biegu, Szarych ludzi szeregu, Czasem w b??dzie. Szczegó?! Po?ród twardych regu? I na ?niegu ?lady Ludzkiej defilady ?ciemniane obiady Zajob do przesady Praca, laska, dom, wyk?ady Kumple i sk?ad ponad sk?ady Super podk?ady, wywiady, kolejne estrady Ca?e miriady tych kwestii Nie da?bym rady bez autosugestii Za?atwi? tych z tych le??cych w mej gestii Wt?oczony w szablon monotonii Jak w Diablo Wyrwany z agonii W matni problemowej toni W nieustannej pogoni za spokojem Czasem sp?dzam we dwoje Gdy nastroje tworz? sentymentalne przeboje Kiedy wiem na czym stoj? Swoje Smutki na partnerki ramieniu koj? Ca?e roje spraw zostawiam poza pokojem Poj? energi? na kolejne boje Gnoj? wewn?trzn? paranoj? I w kierat wkraczam Wpierw si? dwoj? Cele wyznaczam Potem troj? Z drogi nie zbaczam Poza terytorium dzia?a? nie wykraczam Przytaczam sens mej nieobecno?ci Z konieczno?ci odci?cia od rzeczywisto?ci Bo smak wolno?ci szkicuje Szkielet ?ycia abstrahuj?cego od sk?onno?ci Do zawi?o?ci Do duchowej staro?ci Og?aszam wszem i wobec Nie ma mnie dla ludzko?ci Chc? mie? spokój W stresowych sytuacji Nat?oku Jestem jak statek zadokowany W doku Od pó?tora roku Nikogo na widoku Tylko d?wi?ki hip hopu Na dziewi?tym pi?trze w bloku Tak mi?dzy nami Sam na sam z p?ytami Nikt mi nie da tego Co to w?a?nie da mi Badam grunt pod stopami Gdzie mi kurwa z butami To jak ko?ca szepty S?yszane za uszami Wci?? sami jak palec Co dobrze nie wró?y Obcy jak ósmy pasa?er podró?y Milionami Na przestrzeni Ziemi rozsiani Obcuj? tu obcy wyobcowani Ludzie Co to ma by?? Pytam Co to ma znaczy?? Tego wrogom nie mo?na wybaczy? Niestety Wszystko ma swe priorytety Vis a vis z drzwiami Od pokoju do planety Panie i panowie S? tacy co staj? na g?owie Tak, jakby wszyscy byli w zmowie Do czasu a? sobie jeden z drugim uzmys?owi Jacy oni wszyscy s? ma?ostkowi A? rzyga? si? chce Ten kto to wie, kurwa ?ycie upstrzone jak go??bim gównem Bulwar Zrobi tak jak ja Pójdzie w?asn? drog? Prócz cienia Nie ma ze mn? nikogo W powietrzu czu? Heinekenem Gdy ?egnam si? z problemem Pokój dla tych co w pokoju s? Sam na sam z tym sound systemem Wiem, ?e czasem trudno by? Supermanem Gdy wt?aczany pod ci?nieniem stres jest dzia?a? terenem Znam jak Ty te noce nieprzespane By nad ranem Zawik?ane kwestie podj?? z nowym Planem jak z taranem Dok?adnie znam to Mam te same My?li sko?atane Znam to, to jest mi znane uczucie z tym zwi?zane Co jest grane? Marzenia niewypowiadane Zapominane bo nie doczeka?em si? na zmian? Przekonanie ?e po którym? ciosie si? nie wstanie Co jest grane? Czasem g?upie pytanie, nie? Bakanie, popadanie w mani? ?ycie diametralnie inne ni? to na ekranie Walka o przetrwanie I kombinowanie Wprowadza mnie w stan z?y zdecydowanie Za du?o sytuacji które szybko nu?? Za du?o ruchów które niczemu nie s?u?? Du?o za du?o akcji które wszystko burz? Które ?le wró?? Tak jak cisza przed burz? I ??? jak psy Pierdol?c trzy po trzy Ej, ej, ej Ty Trzeba by?o my?le? gdy Po fakcie ?zy zala?y ci oczy I tak przez siedem dni Dzie? w dzie? ten sen si? ?ni Witam Ci? dniu z poziomu fotela Z wn?trzy M3 Witam ci?, dniu niewdzi?czny Tu po tej drugiej z?ej stronie t?czy Witam bez kwiatów nar?czy Bez zastrze?e? Dzie?, który przede mn? pi?trzy Jeszcze wi?kszy Cie? nad ?wiatem wewn?trznym Witam, cho? z dnia na dzie? coraz bardziej niezr?czny Jestem ten?e gest nikt mnie nie wyr?czy Wiesz jak m?czy My?lenie o stanie rzeczy Wiesz jak jest, gdy czyj? czyn czyim? s?owom przeczy Wiesz jak to leczy? Lecz to kaleczy Race THC Jak dwa ostrza mieczy Na razie walcz? I na jaranie warcz? Chcesz te? uwierz ja Dostarcz? Ci tarcz? Mo?e nie wystarcz? Ale b?d? tu? obok Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo Wszelkie prawa do umieszczonych tekstów majš ich autorzy. Udostępniany tekst jest wyłšcznie do celów edukacyjnych. Copyright © 2006

Nie Ma Cię Lyrics: Zanim wszystko minie, zanim zatrze to czas / Chcę przypomnieć na chwilę co zdarzyło się nam / Zanim los nas rozdzieli, nim odejdziesz gdzieś tam / Chcę przypomnieć na

[Intro: Fokus]Nie ma mnie dla nikogo...Nie ma mnie dla nikogo...Znasz to, nie?[Zwrotka 1: Rahim]O-o-ogólnie dostępne na bieżąco, istne życie na gorącoZałatwiam sprawę pieklącąJak zwykle nowe się wtrącą, mą głowę zmącąCzęsto z równowagi wytrącąZ czasem, wpływa to na mnie męczącoNiepokojąco, z natłokiem spraw stresującoWiesz, w ciągłym pędzie, biegu, szarych ludzi szereguCzasem w błędzie. Szczegół! Pośród twardych regułI na śniegu ślady, ludzkiej defiladyŚciemniane obiady, zajob do przesadyPraca, laska, dom, wykłady, kumple i skład ponad składySuper podkłady, wywiady, kolejne estradyCałe miriady tych kwestiiNie dałbym rady bez autosugestiiZałatwić tych z tych leżących w mej gestiiWtłoczony w szablon monotonii jak w DiabloWyrwany z agonii, w matni problemowej toniW nieustannej pogoni za spokojemCzasem spędzanym we dwojeGdy nastroje tworzą sentymentalne przebojeKiedy wiem na czym stojęSwoje, smutki na partnerki ramieniu kojęCałe roje spraw zostawiam poza pokojemPoję energię na kolejne bojeGnoję wewnętrzną paranojęI w kierat wkraczam, wpierw się dwojęCele wyznaczam, potem trojęZ drogi nie zbaczam poza terytorium działań nie wykraczam(Nie wykraczam) - przytaczam sens mej nieobecnościZ konieczności odcięcia od rzeczywistościBo smak wolności szkicujeSzkielet życia abstrahującego od skłonnościDo zawiłości - do duchowej starościOgłaszam wszem i wobec, nie ma mnie dla ludzkości[Zwrotka 2: Magik]Chcę mieć spokój w stresowych sytuacji natłokuJestem jak statek zadokowany w dokuOd półtora roku, nikogo na widokuTylko dźwięki hip hopu na dziewiątym piętrze w blokuTak między nami, sam na sam z płytamiNikt mi nie da tego co to właśnie da miBadam grunt pod stopami, gdzie mi kurwa z butami?To jak Koontza szepty słyszane za uszamiWciąż sami jak palec co dobrze nie wróży (wróży)Obcy jak ósmy pasażer podróżyMilionami, na przestrzeni Ziemi rozsianiObcują tu obcy wyobcowaniLudzie, co to ma być? Pytam co to ma znaczyć?Tego wrogom nie można wybaczyćNiestety, wszystko ma swe priorytetyVis-à-vis z drzwiami od pokoju do planetyPanie i panowie, są tacy co stają na głowieTak jakby wszyscy byli w zmowieDo czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowiJacy oni wszyscy są małostkowiAż rzygać się chce... ten kto to wie kurwaŻycie upstrzone jak gołębim gównem bulwarZrobi tak jak ja, pójdzie własną drogąPrócz cienia nie ma ze mną nikogo[Zwrotka 3: Fokus]W powietrzu czuć Heinekenem, gdy żegnam się z problememPokój dla tych co w pokoju są sam na sam z tym sound systememWiem, że czasem trudno być dziś SupermanemGdy wtłaczany pod ciśnieniem stres jest działań terenemZnam jak ty te noce nieprzespane, by nad ranemZawikłane kwestie podejść z nowym planem jak z taranemDokładnie znam to mam te same myśli skołataneZnam to, jest mi znane uczucie z tym związaneCo jest grane? Marzenia niewypowiadaneZapominane, bo nie doczekałem się na zmianęPrzekonanie, że po którymś ciosie się nie wstanieCo jest grane? Czasem głupie pytanie, nie?Bakanie, popadanie w manięŻycie diametralnie inne niż to na ekranieWalka o przetrwanie i kombinowanieWprowadza mnie w stan gdzie jest zdecydowanieZa dużo sytuacji, które szybko nużą nużąZa dużo ruchów, które niczemu nie służąDużo, za dużo akcji, które wszystko burząTu, które źle wróżą tak jak cisza przed burząI łżą jak psy, pierdoląc trzy po trzyEj, ej, ej ty, trzeba było myśleć gdyPo fakcie łzy zalały ci oczyI tak przez siedem dni, dzień w dzień ten sen się śniTak więc witam cię dniu z poziomu fotelaZ wnętrzy M3 - witam cię, dniu niewdzięcznyTu, po tej drugiej złej stronie tęczyWitam (witam) bez kwiatów naręczyBez zastrzeżeń dzień, który przede mną piętrzyJeszcze większy cień nad światem wewnętrznymWitam, choć z dnia na dzień bardziej niezręcznyJest tenże gest nikt mnie nie wyręczyWiesz jak męczy myślenie o stanie rzeczyWiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczyWiesz jak to leczyć, lecz to kaleczyRace THC jak dwa ostrza mieczyNa razie walczę i na jaranie warczęChcesz, też uwierz, ja dostarczę ci tarczęMoże nie wystarczę ale będę tuż obokPrócz ciebie nie ma mnie dla nikogoHow to Format Lyrics:Type out all lyrics, even if it’s a chorus that’s repeated throughout the songThe Section Header button breaks up song sections. Highlight the text then click the linkUse Bold and Italics only to distinguish between different singers in the same “Verse 1: Kanye West, Jay-Z, Both”Capitalize each lineTo move an annotation to different lyrics in the song, use the [...] menu to switch to referent editing mode
Znajdź tekst i tłumaczenie piosenki Paktofonika o nieobecności, samotności i niezgody, a także ich związek z życiem. Przeczytaj słowa, czytaj tłumaczenie i oglądaj teledysk piosenki Nie ma mnie dla nikogo na Tekstowo.pl.
[Intro: Fokus] Nie ma mnie dla nikogo... Nie ma mnie dla nikogo... Znasz to, nie? [Verse 1: Rahim] Bo ogólnie dostępne na bieżąco Istne życie na gorąco Załatwiam sprawę pieklącą Jak zwykle nowe się wtrącą Mą głowę zmącą Często z równowagi wytrącą Z czasem Wpływa to na mnie męcząco Niepokojąco Z natłokiem spraw stresująco Wiesz, w ciągłym pędzie, biegu Szarych ludzi szeregu Czasem w błędzie. Szczegół! Pośród twardych reguł I na śniegu ślady Ludzkiej defilady ściemniane obiady Zajob do przesady Praca, laska, dom, wykłady Kumple i skład ponad składy Super podkłady, wywiady, kolejne estrady Całe miriady tych kwestii Nie dałbym rady bez autosugestii Załatwić tych z tych leżących w mej gestii Wtłoczony w szablon monotonii Jak w Diablo Wyrwany z agonii W matni problemowej toni W nieustannej pogoni za spokojem Czasem spędzam we dwoje Gdy nastroje tworzą sentymentalne przeboje Kiedy wiem na czym stoję Swoje Smutki na partnerki ramieniu koję Całe roje spraw zostawiam poza pokojem Poję energię na kolejne boje Gnoję wewnętrzną paranoję I w kierat wkraczam Wpierw się dwoję Cele wyznaczam Potem troję Z drogi nie zbaczam Poza terytorium działań nie wykraczam Przytaczam sens mej nieobecności Z konieczności odcięcia od rzeczywistości Bo smak wolności szkicuje Szkielet życia abstrahującego od skłonności Do zawiłości Do duchowej starości Ogłaszam wszem i wobec Nie ma mnie dla ludzkości [Verse 2: Magik] Chcę mieć spokój W stresowych sytuacji Natłoku Jestem jak statek zadokowany W doku Od półtora roku Nikogo na widoku Tylko dźwięki hip hopu Na dziewiątym piętrze w bloku Tak między nami Sam na sam z płytami Nikt mi nie da tego Co to właśnie da mi Badam grunt pod stopami Gdzie mi kurwa z butami To jak Koontza szepty Słyszane za uszami Wciąż sami jak palec To dobrze nie wróży Obcy jak ósmy pasażer podróży Milionami Na przestrzeni Ziemi rozsiani Obcują tu obcy wyobcowani Ludzie Co to ma być? Pytam Co to ma znaczyć? Tego wrogom nie można wybaczyć Niestety Wszystko ma swe priorytety Vis a vis z drzwiami Od pokoju do planety Panie i panowie Są tacy co stają na głowie Tak jakby wszyscy byli w zmowie Do czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowi Jacy oni wszyscy są małostkowi Aż rzygać się chce Ten kto to wie kurwa Życie upstrzone jak gołębim gównem Bulwar Zrobi tak jak ja Pójdzie własną drogą Prócz cienia Nie ma ze mną nikogo [Verse 3: Fokus] W powietrzu czuć Heinekenem Gdy żegnam się z problemem Pokój dla tych co w pokoju są Sam na sam z tym sound systemem Wiem, że czasem trudno być Supermanem Gdy wtłaczany pod ciśnieniem Stres jest działań terenem Znam jak Ty te noce nieprzespane By nad ranem Zawikłane kwestie podejść z nowym Planem jak z taranem Dokładnie znam to Mam te same Myśli skołatane Znam to, jest mi znane uczucie z tym związane Co jest grane? Marzenia niewypowiadane Zapominane bo nie doczekałem się na zmianę Przekonanie Że po którymś ciosie się nie wstanie Co jest grane? Czasem głupie pytanie, nie? Bakanie, popadanie w manię Życie diametralnie inne niż to na ekranie Walka o przetrwanie I kombinowanie Wprowadza mnie w stan gdzie jest zdecydowanie Za dużo sytuacji które szybko nużą nużą Za dużo ruchów które niczemu nie służą Dużo za dużo akcji które wszystko burzą Które źle wróżą Tak jak cisza przed burzą I łżą jak psy Pierdoląc trzy po trzy Ej, ej, ej biegnij Trzeba było myśleć gdy Po fakcie łzy zalały ci oczy I tak przez siedem dni Gdzie ten sen się śni Tak więc chcę Cię dniu z poziomu fotela Z wnętrzy M3 Witam cię, dniu niewdzięczny Tu po tej drugiej złej stronie tęczy Witam bez kwiatów naręczy Bez zastrzeżeń Dzień, który przede mną piętrzy Jeszcze większy Cień nad światem wewnętrznym Witam, choć z dnia na dzień bardziej niezręczny Jest tenże gest nikt mnie nie wyręczy Wiesz jak męczy Myślenie o stanie rzeczy Wiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy Wiesz jak to leczyć Lecz to kaleczy Race THC Jak dwa ostrza mieczy Na razie walczę I na jaranie warczę Chcesz też uwierz ja Dostarczę Ci tarczę Może nie wystarczę Ale będę tuż obok Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo

Podnieście ręce dla przyszłego mistrza No chodź Myśleli, że marnuję czas Byłem tam lśniący jestem szalony Ale to sposób, w jaki mnie lubisz prawda? Tak, to sposób, w jaki mnie lubisz Nie ma nikogo takiego jak ja Powinienem dostać medal Tak, będę walczył wiecznie Mówią: „Cholera, jesteś za silny!”

Tekst: Bogusław Deptuła Nie ma nikogo. To zdanie jak refren powraca na kilkuset stronach powieści Georges’a Pereca Życie. Instrukcja obsługi. Często w opisywanych drobiazgowo mieszkaniach wypełnionych przedmiotami jest pusto. Nie, nie pusto, jest pełno przedmiotów, ale nie ma nikogo. Na obrazach Adama Patrzyka, które wcale nie są ilustracjami do powieści Pereca, również nie jest pusto, tylko – nie ma nikogo. Przedmiotów bywa wiele. Starannie dobrane, kreują nostalgiczną atmosferę opuszczenia, nieobecności, zawieszenia. Wiadomo, że nikt tu nie wejdzie, ale zarazem natrętna obecność przedmiotów może dawać nadzieję, że może jednak ktoś się pojawi. Obecność czyjakolwiek jest jednak niemożliwa i niepotrzebna. Byłaby prawdziwym gwałtem na tych pustych przestrzeniach, w których niepodzielnie króluje kolor i światło. Patrzyk maluje pejzaże nieobecności. Zamknięty w swoim mieszkaniu-pracowni spogląda za okno. Często spogląda. Za oknem dość typowego peerelowskiego bloku, pięćdziesiąt metrów dalej, stoi trzypiętrowy dom. Właściwie nic ciekawego. Szary, odpadający tynk odsłania mur z wapiennych ciosów. Okna mają obramienia z czerwonej cegły. Stan domu nie jest idealny. To lepiej, bo widać detale, a one właśnie sprawiają, że patrzymy na dom z większą sympatią. Sprawiają, że wygląda on trochę jak nie stąd choć wiadomo, że na tych terenach dość często sięgano po kamień). Jednak jeszcze większą sympatię wywołać może wiadomość, że ten dom jest nieustanną inspiracją obrazów Adama. Nie wiem, jak jest w rzeczywistości, ale łatwo mogę go sobie wyobrazić, kiedy wieczorem, w nocy, z ciemnego pokoju patrzy na zmieniającą się grę świateł, na latarnię przed wejściem, na zaciąganie zasłon, na zwyczajne życie ludzi z naprzeciwka. Ale na obrazach nie ma nikogo. I tak jest lepiej. U Edwarda Hoppera, amerykańskiego realisty, wielkiego mistrza Patrzyka, jeszcze widać ludzi. Są samotni, nawet pośród innych, bardzo samotni. Oczywiście to nie pomyślenia, by na obrazach Adama nagle zjawili się ludzie. To wykluczone. Co mieliby robić? Zepsuliby wszystko. Ściany domów z okiennicami, liczne arkady każą myśleć, że Adam był we Włoszech. Nie był, ale zna obrazy Giorgia de Chirico, i to wystarcza. Sporo tu elementów jakby wyjętych z obrazów innych surrealistów. Dziwne, nieoczekiwane spotkania przedmiotów zjawiających się w nietypowych dla nich miejscach, jakby nieco zaskoczonych tym, że tu się zjawiły. Doskonałe operowanie kolorami i jak się wydaje, całkowita nad nimi władza, to z kolei dziedzictwo Stefana Gierowskiego, akademickiego nauczyciela Patrzyka. Wreszcie jest i ktoś jeszcze. W mieszkaniu Adama pierwszy raz zobaczyłem niewielkie czarno-białe prace Andrzeja Desperaka, który uczył Adama przed studiami na warszawskiej Akademii. Sam Patrzyk uważa, że zawdzięcza mu dużo. Na pierwszy rzut oka: nic. W rzeczywistości bardzo wiele, ale to trudno opisać. Rysowane grafitem poetyckie kompozycje z pogranicza abstrakcji i metafory, o których trudno powiedzieć, czy coś przedstawiają, czy są wyłącznie zestawieniem form. Jedno w nich nie podlega wątpliwościom – melancholia. Myślę, że Desperak odnalazł w Adamie Patrzyku wielkiego melancholika, godnego własnych wizji. W owym Nie ma nikogo skryty jest największy paradoks obrazów Adama Patrzyka. Skoro maluje brak, nieobecność, pustkę, to najsilniejszy akcent pada na to, czego nie ma, czego nie widać, czyli na ludzi. Czy tu naprawdę Nie ma nikogo? 
Samo gadanie na nic, dla pewnego swego nie ma granic [Zwrotka 2: Magik] Nie wystarczy momencik, czy odrobina dobrych chęci Chcieć to móc, więc mogę, bo to mnie nęci Miejcie w pamięci, wszyscy razem wzięci oponenci Mogą dziś nosem kręcić i życie spędzić na niczym Do każdego kogo to dotyczy Zrób następny ruch zamiast wciąż
Totus Tuus Maria, DZIEŃ 20 „ABY ICH RATOWAĆ” Przed rozpoczęciem rozważania: Wycisz swój umysł i swoje serce. Duchowe wyciszenie jest naszą otwartością na łaskę. Modlitwę do Ducha Świętego postaraj się odmówić spokojnie i powoli, wczuwając się sercem w każde ze zdań. Modlitwa do Ducha Świętego Duchu Święty, przyjdź, oświeć mrok umysłu, porusz moje serce, pokaż drogę do Jezusa, pomóż pełnić wolę Ojca, Duchu Święty, przyjdź. Maryjo, któraś najpełniej przyjęła słowo Boże, prowadź mnie. Duchu Święty, przyjdź! Akt zawierzenia rekolekcji świętemu Józefowi Święty Józefie, któremu Dobry Bóg zawierzył opiekę nad Jezusem i Maryją, zawierzam dziś tobie te rekolekcje i proszę cię w imię twojej miłości do Jezusa i Maryi: opiekuj się mną i wszystkimi, którzy te rekolekcje przeżywają, strzeż nas na drodze do Niepokalanego Serca Maryi, wyproś nam u Dobrego Boga łaskę świadomego i głębokiego poświęcenia się Sercu Twojej Umiłowanej Oblubienicy, Maryi, abyśmy oddając się Jej całkowicie, znaleźli się w bezpiecznym schronieniu Jej Niepokalanego Serca, które jest dla nas wielkim darem Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen. ROZWAŻANIE DNIA: „ABY ICH RATOWAĆ” Oczyma dziecka „Aby ich ratować” – te trzy proste słowa rzucają ważne światło na wszelkie „objawienia maryjne”. Czasami mamy z takimi objawieniami pewien problem. Wyrażamy to przez wątpliwości, opór, a czasem nawet krytykę. Możemy mieć ku temu różne powody. Spróbujmy jednak spojrzeć na to w pełnej prostocie, którą tak bardzo kocha Bóg. Spójrzmy na objawienia maryjne oczyma dziecka. Oto Matka, która kontaktuje się i rozmawia ze swoimi dziećmi. NAJBARDZIEJ NATURALNA RZECZ NA ŚWIECIE. Dzieci są w niebezpieczeństwie. Co zrobi dobra mama? Interweniuje, reaguje, podejmuje działania i próby ratowania swoich pociech. TAK DZIAŁA MIŁOŚĆ. Objawienia maryjne objawiają nam Miłość Boga. Z Miłości Boga Maryja stała się naszą Matką. To Miłość Boga stworzyła i uzdolniła Maryję do tego, aby tą Miłością mogła objąć każdego człowieka na ziemi. Z Miłości Boga Maryja przychodzi do nas w swoich objawieniach. Z Miłości Boga rozmawia z nami i ratuje nas. Miłość ci wszystko wyjaśni – mawiał Jan Paweł II. Oddać się to znaczy pozwolić Bogu działać. Zbawienie, ocalenie, ratunek – to wszystko JEST ŁASKĄ. Przyjęcie łaski zależy jednak od wolnej woli człowieka. Zależy od naszej zgody. „Zbawiać” to znaczy „dawać miejsce Bogu”. Mówił o tym biskup Edward Dajczak podczas jednej z homilii wygłoszonej w Częstochowie: „Zbawcze posłannictwo Kościoła we współczesnym świecie nie ma polegać na wykonywaniu gigantycznych dzieł, na wymyślaniu ich. Wielkie rzeczy czyni Wszechmocny, nie my. Nasza postawa uczniów Jezusa i całej Wspólnoty Kościoła musi być najpierw dawaniem miejsca Bogu. Zbawiać to dawać miejsce. Maryja pokazała nam, jak można realizować dzieło Boga. Bóg skierował do Niej Słowo, ale decyzja była Jej. Dobrowolna zgoda Maryi uczyniła z Niej największą błogosławioną wszystkich czasów”. Maryja jest naszym RATUNKIEM, ponieważ CAŁA ODDAŁA SIĘ BOGU, pozwalając, aby WSZECHMOCNY czynił przez Nią wielkie rzeczy. Całkowite oddanie się Maryi ma między innymi takie dwa ważne skutki: Po pierwsze Maryja staje się gwarancją naszego bezpieczeństwa. Jest to gwarancja pewna i niezawodna, ponieważ gwarancja Maryi opiera się na Bogu i jego Słowie. Drugim skutkiem naszego całkowitego oddania się Matce Bożej jest to, że stajemy się tak jak Ona narzędziami ratowania dusz. Dlaczego całkowite oddanie jest aż tak ważne? Ponieważ Maryja może w pełni ochronić i otoczyć opieką TYLKO TO, CO ZOSTAŁO JEJ ODDANE. Tak działa Miłość – nic nie dzieje się pod przymusem. Wszechmocny, kochający Ojciec Niebieski pragnie uratować wszystkich, i czyni to przez Maryję, oraz tych, którzy Jej się całkowicie oddali. Dlaczego? Ponieważ Maryja oraz Jej dzieci – przez CAŁKOWITE ODDANIE pozwalają Bogu działać. Dają Bogu miejsce. CAŁE MIEJSCE. CAŁYCH SIEBIE. W swoich dziennikach Alicja Lenczewska zapisuje takie oto słowa Pana Jezusa: Twoje oddanie jest kluczem do twojej wolności we Mnie, do Mojego czynienia wielkich rzeczy przez ciebie jako Moje narzędzie i Moją umiłowaną oblubienicę. (…) Twoje oddanie jest potęgą, jaką Ja w tobie jestem. Uwierz w to, raduj się i bądź pewna, że spełni się wszystko, co ci powiedziałem. (Słowo Pouczenia, nr 476) Czy można sobie wyobrazić coś piękniejszego niż zaproszenie, abyśmy stali się uczestnikami Bożego planu ratowania dusz naszych braci i sióstr? LEKTURA DUCHOWA: 1. Z TRAKTATU ŚW. LUDWIKA MARII GRIGNION DE MONTFORT: To nabożeństwo przynosi wielkie dobra bliźniemu. Siódmy powód. To, co nas powinno bardziej jeszcze zachęcić do praktykowania owego nabożeństwa, to wielkie korzyści, jakie nasi bliźni z niego czerpią. Przez nabożeństwo to bowiem ćwiczymy się bardzo skutecznie w miłości bliźniego, oddając przez ręce Maryi naszym bliźnim to, co mamy najdroższego, co stanowi wartość wynagradzającą i wstawienniczą wszystkich naszych dobrych uczynków, nie wyłączając najmniejszego nawet przebłysku dobrej myśli lub najdrobniejszego cierpienia. Godzimy się na to, aby wszystkie zdobyte przez nas, również w przyszłości, do śmierci, zadośćuczynienia poświęcone były – według woli Najświętszej Dziewicy – dla nawrócenia grzeszników albo wybawienia dusz z czyśćca. Czyż nie jest to doskonała miłość bliźniego? Czy nie tak powinien postępować prawdziwy uczeń Chrystusa, którego po miłości bliźniego się poznaje? Czyż nie jest to doskonały środek nawracania grzeszników – bez obawy narażania się na niebezpieczeństwo próżności – i wybawiania dusz z czyśćca, przy czym nie robi się prawie nic ponad to, co każdy w swym stanie czynić powinien? […] Trzeba tu zdać sobie sprawę z tego, jak wielkim dobrem jest nawrócenie grzesznika albo wybawienie duszy z czyśćca. Jest to dobro nieskończone, większe niż stworzenie nieba i ziemi, ponieważ przez to pozwalamy duszy posiąść Boga. Gdybyśmy za pomocą tej praktyki w całym naszym życiu uwolnili z czyśćca choćby jedną duszę lub nawrócili tylko jednego grzesznika, nie wystarczyłoby to, by zachęcić każdego prawdziwie miłosiernego człowieka do praktykowania tego nabożeństwa? Należy jednak zauważyć, że nasze dobre uczynki dzięki przejściu przez ręce Maryi nabierają większej czystości, a tym samym większej zasługi oraz wartości zadość czyniącej i wstawienniczej. Gdy idzie o pocieszenie dusz w czyśćcu lub o nawrócenie grzeszników, są one skuteczniejsze, niż gdyby nie przechodziły przez dziewicze i szczodre ręce Maryi. Ten niewielki dar, który dajemy przez Najświętszą Dziewicę dobrowolnie i z bezinteresownej miłości, staje się w rzeczywistości dobrem tak potężnym, że uśmierza gniew Boga i sprowadza Jego miłosierdzie. I, być może, w chwili śmierci okaże się, iż osoby bardzo tej praktyce wierne w taki sposób uwolniły niejedną duszę z czyśćca, nawróciły niejednego grzesznika, choć niby spełniały tylko najprostsze obowiązki związane ze swym stanem życia. Jakaż stąd radość na sądzie Bożym! Jaka chwała w wieczności! (Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, nr 171–172) 2. Z książki dra Emila Neuberta Mój ideał – Jezus, Syn Maryi: Modlitwa apostolska Maryja: 1. Synu mój, czy wiesz, że nie ma takiego położenia, w którym byś nie rozporządzał bronią apostolską najwyższej skuteczności, tj. modlitwą? Wierzysz zapewne, że można pracować nad zbawieniem dusz przez modlitwy, tak jak i przez głoszenie słowa Bożego. Przyznajesz, że modlitwa jest pocieszającym zastępstwem działania dla starców, dla kalek i dla wszystkich, którzy nie mogą oddawać się zewnętrznym czynom gorliwości. Nie rozumiesz jednak jeszcze apostolskiej skuteczności modlitwy! 2. Modlitwa nie jest środkiem zastępczym bezpośredniego działania; ona jest bronią apostolską, której skuteczność o niebo przewyższa wszelką działalność zewnętrzną. Jezus przez trzy lata nauczał; przedtem zaś modlił się przez lat trzydzieści, a przez trzy lata swojego apostolstwa zewnętrznego nie tylko noce spędzał na modlitwie, ale ciągle w głębi duszy z Ojcem rozmawiał, jednocześnie słowem nauczając ludzi. Współdziałałam z Nim w odkupieniu świata. Nie głosiłam nauk, nie kierowałam Kościołem, nie działałam cudów, ale się modliłam i cierpiałam. I Św. Józef modlił się i cierpiał jak ja i jakkolwiek księgi nie przechowały ani jednego jego słowa, zrobił więcej dla nawracania ludzi niż św. Jan, św. Piotr i św. Paweł. Badaj życie ludzi oddających się pracy apostolskiej: wszyscy, którzy mnóstwo dusz nawrócili, byli ludźmi modlitwy. 3. Biada apostołowi nie modlącemu się! Jako miedź brzęcząca i cymbał brzmiący poświęca się, męczy i może upada, nie czyniąc nic dobrego dla dusz. A jeżeli praca jego zdaje się wydawać owoce zbawienia, to zawdzięcza je błagalnym modłom nie znanej mu i nie znającej siebie duszy; on nie otrzyma za nie żadnej nagrody. 4. Czyż nie widzisz, że inaczej być nie może? Albowiem nawrócenie, uświęcenie lub zbawienie duszy jest dziełem nadprzyrodzonym. Jakże można samą naturą zrobić rzecz nadnaturalną? Nadprzyrodzoność jest owocem, a łaska – owocem modlitwy. Im więcej przyłożymy modlitw, tym więcej dokonamy dzieł nadprzyrodzonych. 5. Bóg żąda czynów tam, gdzie są one możliwe, tak jak chce znaków widzialnych dla zesłania łaski sakramentalnej. Ale tak jak wszystkie wody oceanu nie zdołają same przez się oczyścić duszy dziecka, podobnie wszystkie czyny zewnętrzne nie mogą nawrócić ani uświęcić jednego człowieka. Słowa sakramentalne muszą towarzyszyć polaniu wodą czoła niemowlęcia; modlitwa apostoła musi się łączyć z pracą jego zewnętrzną. Modlitwa może nawet zupełnie zastąpić działalność zewnętrzną tam, gdzie ta jest niemożliwa, podobnie jak chrzest pragnienia może zastąpić chrzest wody tam, gdzie ten nie jest możliwy. 6. Czyż Bóg nie jest wszechmocny? Czyż nie rozporządza mnóstwem sposobów, aby do dusz doprowadzić łaskę zbawienia? Może dać cudowną skuteczność najprostszemu powiedzeniu. Może w słowie posłyszanym lub przeczytanym, a czasem źle zrozumianym, w nieszczęściu nagłym, w najzwyczajniejszym zdarzeniu pozwolić nam znaleźć naukę, która objaśnia, wzrusza i nawraca. Może posługiwać się nawet nieprzyjaciółmi swymi dla wykonania miłosiernych swych zamiarów. Prorok Balaam wysłany został, ażeby Izraelitów przekląć, a zamiast przekleństw wygłosił błogosławieństwa. Apostolstwu nie tyle brakuje czynów, ile apostolskiej modlitwy. 7. Czy zrozumiałeś tę naukę? Jeżeli tak, to powiedz, czy usiłujesz apostołować więcej modlitwą niż zewnętrznymi czynami? Czy pamiętasz modlić się co dzień w celach apostolskich? Kiedy chcesz jaką duszę zdobyć, namyślasz się nad tym, co masz zrobić i co powiedzieć – i słusznie; ale czy się przykładasz jeszcze bardziej do modlitwy? I czy się spodziewasz powodzenia więcej od Boga, do którego się modlisz niż od własnej zręczności i mocy przekonywania? 8. Módl się, módl się i ucz się mnożyć modlitwy za nawrócenie i uświęcenie dusz. Do każdej modlitwy i do każdej Komunii Św. dodaj intencję apostolską. Zamieniaj w modlitwy czyny i cierpienia swoje, ofiarując je Bogu przez moje ręce na poszczególne cele wedle moich intencji. A do tego dodaj ofiarę wszystkich Mszy Św., które się odprawiają w ciągu dnia na całym świecie. 9. Módl się za rodziców i wszystkich ci drogich. Módl się za Kościół Św., za Ojca Św., za biskupów, kapłanów i za wszystkich misjonarzy i apostołów. Módl się w szczególności za tych, którzy tak jak ty skupili się pod moim sztandarem, aby przyśpieszyć nadejście królestwa Jezusowego przez nastanie królestwa mojego. Módl się za tych, którym starałeś się uczynić dobrze, aby dobro to było trwałe. Módl się za tych, którym powinieneś był dobrze czynić, aby modlitwa twoja naprawiła to niedbalstwo. Módl się za tych, których spotkasz w ciągu dnia, abyś uczynił im tyle dobrego, ile uczynić było ci przeznaczone. 10. Módl się przed czynem, ażeby Bóg łaskawy zesłał nam zupełne powodzenie. Módl się, kiedy przypuszczasz, że przedsięwzięcie będzie trudne, ażeby modlitwa wspomagała twoją bezsilność. Módl się, kiedy ci się ono łatwe wydaje, z obawy abyś, opierając się na własnej naturalnej zręczności, nie wydał żadnego nadprzyrodzonego owocu. Módl się, wykonując czyn, ażeby Bóg działał dalej przez ciebie. Módl się po spełnieniu czynu, żeby Bogu podziękować w razie powodzenia, albo żeby zamierzone dobro osiągnięte zostało nawet wtedy, kiedy się zdaje, że ci się nie udało; wiedz bowiem, że im więcej cię Bóg do modlitwy przynagla, tym więcej chce ci zesłać powodzenia. Módl się i nie przestawaj się modlić, a dokonasz cudów przeze mnie i dla mnie. ŚWIATŁO: Fatima oraz Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej Siostra Łucja mówi nam: Bóg jest jedynym, który może nas uratować. Chce to uczynić za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, naszej Niebieskiej Matki, która jest taka dobra! „Aby ich ratować” Słowa „aby ich ratować” Matka Boża wypowiada po udzieleniu trojgu pastuszkom wizji piekła. Papież Benedykt XVI komentuje: Przez jedną straszną chwilę dzieci doświadczyły wizji piekła. Widziały upadek „dusz biednych grzeszników”. Z kolei zostaje im powiedziane, dlaczego wystawiono je na to przeżycie: „Aby ich ratować” – ukazać im drogę zbawienia. Przychodzą tu na myśl słowa z Pierwszego Listu św. Piotra: „cel waszej wiary – zbawienie dusz” (1,9). Jako droga do tego celu wskazany zostaje […] kult Niepokalanego Serca Maryi”. „Nie mają bowiem nikogo…” 19 sierpnia 1917 roku Matka Boża wypowiada jedne z najbardziej niezwykłych słów. Słowa te rzucają wielkie i niespodziewane światło na temat ratowania dusz. Maryja mówi: Módlcie się, módlcie się dużo i składajcie ofiary za grzeszników, bo wielu idzie do piekła. Nie mają bowiem NIKOGO, kto by się za nich modlił i ofiarowywał. Zadziwiające jest to, że mówiąc o przyczynie potępienia – Maryja nie skupia się na grzechu. Oczekiwalibyśmy raczej innych słów Matki Bożej. Byłoby dla nas łatwiej, gdyby Maryja powiedziała: Wielu idzie do piekła, ponieważ trwają w grzechach ciężkich albo: Wielu idzie do piekła, ponieważ nie chcą się nawrócić i prosić o wybaczenie. Ale Maryja tego nie mówi. Mówi, że idą do piekła, ponieważ: Nie mają nikogo, kto by się za nich modlił i ofiarowywał. Czy rozumiemy wagę i znaczenie tych słów? Mówią nam one, że MODLITWA I OFIARA są kluczem do ratowania dusz. Że modlitwa i ofiara mogą przełamać grzech i opór najzatwardzialszych serc. Słowa Matki Bożej mówią – o zgrozo! – że grzesznicy giną z powodu braku naszych modlitw oraz ofiar! Dzieci z Fatimy nie tylko to zrozumiały, ale w sposób niezwykle radykalny żyły tym na co dzień. Podobnie jak Tereska od Dzieciątka Jezus – nie marnowały żadnej okazji do złożenia Bogu ofiary umartwienia lub cierpienia za grzeszników. Ratować dusze jak dzieci z Fatimy Dzieci z Fatimy pozwoliły się całkowicie przeniknąć pragnieniu ratowania dusz. Przykładem może być mała Hiacynta. Siostra Łucja pisze w swoich wspomnieniach: Po zakończeniu widzeń Hiacynta była całkowicie opanowana pragnieniem ratowania grzeszników. Chciała ich uchronić od kary potępienia w piekle, bo wizja piekła zrobiła na niej ogromne wrażenie. Hiacynta siadała często na ziemi lub na jakimś kamieniu i w zamyśleniu mówiła: „O piekło! Piekło! Jakże mi żal dusz, które tam idą!”. Wiele razy mała pasterka powtarzała pokorne błaganie, którego nauczyła nas Matka Boża. Drżąc cała, klękała, składała ręce i mówiła: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”. Krótko przed śmiercią mała Hiacynta powiedziała: Obym mogła przelać w serca wszystkich ten ogień, który noszę w sobie, który mnie spala i powoduje, że tak bardzo kocham Serce Jezusa i Serce Maryi. O tak, mała Hiacynto! Obyś przelała w nas ten ogień, który płonie w Twoim sercu… Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej W pierwszej połowie XX wieku Pan Jezus wzbudził w Polsce wspólnotę, której przekazał wiele cennych świateł dotyczących ratowania dusz oraz życia w pełnym oddaniu się Matce Bożej. Duchowość wspólnoty została zawarta w tzw. „dialogach”, które Pan Jezus prowadził z ich założycielką – Ludmiłą Krakowiecką. Wspólnota została zatwierdzona prawem kościelnym i nazwana Rodziną Serca Miłości Ukrzyżowanej. Ojcami duchowymi tej Rodziny byli wybitni polscy kapłani – ks. Marian Piątkowski oraz ks. Aleksander Woźny. W 1949 roku Ludmiła Krakowiecka spisała Boże obietnice dla osób, które będą żyć jej duchem: To Dzieło na wskroś wynagradzające, zdobywcze, wyrywające miliony dusz piekłu i szatanowi. Cierpieć będziecie wszyscy i zdobywać mi dusze. […] Nie było dotąd, odkąd ziemia istnieje, większego dzieła miłości, nie było zarazem większej nędzy oddanej na usługi Boga, by przez nią działał pewnie, swobodnie i na ślepo. 13 lipca 1956 roku Ludmiła zapisała słowa, które miała jej podyktować Matka Boża: W życiu każdego człowieka na ziemi tak się kończy – niby cień przemija – i ziemia się skończy i przeminie – tylko dusze żyją wiecznie. I warto tu żyć tylko po to, by je ocalić i warto dlatego wycierpieć wszystko, wszystko za dusze – więc zgódźcie się cierpieć za nie. Nie tylko cierpieć, ale całe życie oddać za wszystkie dusze, abym każdą mogła po śmierci przytulić do Serca i oddać Jezusowi na wieczność całą; i możecie to zrobić, naprawdę uratować wszystkie dusze, jeżeli naprawdę całe swoje życie złożycie w Moje ręce bez zastrzeżeń, biernie, bez sprzeciwu i z radością – Mnie, bo Jezus chce, bym was wychowywała i od dziś was wychowywać będę. Będziecie gwardią honorową Mojego Niepokalanego Serca. Każdy, kto pragnie żyć pełnią oddania się Matce Bożej i chce wejść na fatimską drogę wydania samego siebie za dusze, aby je ratować – znajdzie w tej Rodzinie oraz jej duchowości bezcenne wsparcie i jasną, wytyczoną Krwią Zbawiciela ścieżkę. WEZWANIE DNIA: Bóg ratuje dusze przez Maryję, a Maryja może się najpełniej posługiwać tymi, którzy Jej się oddadzą. Wśród nich szczególnie ważną rolę pełnią kapłani. Przez kapłana, który jest Jej oddany – Maryja uratuje najwięcej dusz. Jeśli tego nie rozumiesz, przypomnij sobie św. ojca Pio, św. Jana Bosko, Maksymiliana Kolbe czy Jana Pawła II. Dlatego szczególnie ważna jest modlitwa w tej intencji, aby kapłani oddawali się całkowicie Panu Jezusowi – przez Maryję. W tym celu powstało dzieło „Modlitwa za kapłana”. Odmów dziś tę krótką modlitwę, wstawiając w miejsce imienia – imię kapłana, którego znasz: Duchu Święty, który wzbudziłeś we mnie pragnienie wstawiania się za kapłanem …………………………………. u stóp Maryi, Królowej Kapłanów, pokornie proszę dla Niego o dar pobożności i gorliwości apostolskiej. Wzbudź w Nim pragnienie całkowitego oddania się Jezusowi przez Maryję. Spójrz, Maryj,o łaskawie na księdza…………………………………….., by Tobie poddany wiernie służył Kościołowi i Ojczyźnie. Królowo Kapłanów, módl się za nami. Ojcze nasz x1, Zdrowaś Maryjo x1, Chwała Ojcu x1. Odmówienie tej modlitwy zajmuje około dwóch minut. Obecnie modlą się nią codziennie w Polsce już ponad 23 tysiące osób. Może chcesz do nich dołączyć? Owoce tej modlitwy są niesamowite – bardzo wielu kapłanów oddaje się Matce Bożej. Jeśli chcesz dołączyć do modlących się, przepisz tę modlitwę i wpisz imię kapłana, za którego chcesz się modlić. Możesz też podjąć się modlitwy przez stronę internetową dzieła: Wejdź na stronę: Kliknij zakładkę: „CHCĘ SIĘ MODLIĆ”. Wpisz swoje imię oraz kliknij: „ZAPISZ”. Zapisz imię kapłana, które zostanie dla ciebie wyświetlone. Pobierz obrazek z ikoną Matki Boskiej Kapłańskiej oraz modlitwą za kapłana. Zapraszamy też na profil dzieła na FB: Dziś o wielu kapłanach można powiedzieć to samo, co powiedziała Matka Boża o grzesznikach: „Nie mają nikogo, kto by się za nich modlił i ofiarowywał”. Jednak razem możemy to zmienić. ŚWIATŁO SŁOWA: „Wstała i ona i zaczęli się modlić i błagać, aby dostąpić ocalenia” (Tb 8,5) MAŁY WIECZERNIK MODLITWY: Łaska jest owocem modlitwy. Wszystko jest łaską. Wszystko jest owocem modlitwy. Znajdź dziś 5–15 minut na modlitwę osobistą w ciszy. Módl się tak, jak cię poprowadzi twoje serce. Możesz trwać w ciszy. Możesz rozmawiać z Jezusem, zadając konkretne pytania. Możesz zaprosić Maryję i modlić się w Jej obecności. Czas osobistej modlitwy to najważniejszy czas tych rekolekcji. NA KONIEC: „ZABIERZ SŁOWO!” Wybierz z tego dnia jedno zdanie, myśl lub słowo, które najbardziej cię dotknęło, i rozważaj je w swoim sercu nieustannie aż do następnej medytacji. Czyń tak jak Maryja, która „zachowywała te sprawy w swoim sercu i rozważała je”. DZIĘKCZYNIENIE: Podziękuj Panu Bogu, odmawiając trzykrotnie modlitwę: CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU, JAK BYŁA NA POCZĄTKU TERAZ I ZAWSZE I NA WIEKI WIEKÓW, AMEN. Nie ma mnie dla nikogo. 12. Jestem Bogiem. 13. Lepiej być nie może. 14. Rób co chcesz 15. W moich kręgach. 16. 2 kilo. 17. Ja to ja (Remix) (Hidden Track) Credits. Produced By.
\n\n\nnie ma mnie dla nikogo tekst
Tłumaczenia w kontekście hasła "Nie ma dla mnie nikogo" z polskiego na angielski od Reverso Context: Nie ma dla mnie nikogo na świecie. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate Jak nie będziesz na mnie patrzył jeszcze dzień, a może dwa, to rozpłynę się na zawsze, jak nadranna, mokra mgła. Bo mnie nie ma dla nikogo oprócz ciebie. Jestem tylko twoja, w twoich oczu niebie. Bo mnie nie ma dla nikogo oprócz ciebie. Jestem tylko twoja, tylko twoja. 7IOrM.